czwartek, 19 października 2017

Paulina

     Wstałam dzisiaj rano bardzo wcześnie, ponieważ dzisiaj miała przyjechać moja współlokatorka. Ledwie się ogarnęłam, usłyszałam dzwonek do drzwi. To była Lena. Już się widziałyśmy i bardzo się zaprzyjaźńiłyśmy. Miała 3 walizki, więc powiedziałam jej, że pomogę, bo wyglądały na ciężkie - rzeczywiście takie były, ale mniejsza z tym. Powiedziałam jej, że salon i kuchnie mamy wspólną i ma 2 pokoje, i swoją łazienkę, i ja tak samo - dom był dosyć duży. Lena powiedziała, że tu bardzo ładnie, a przede wszystkim czysto. Zaśmiałam się i powiedziałam, że się staram. Weszliśmy do jej pokoju i zaczęłam mówić, że ja już nie przeszkadzam i wyszłam. Ponieważ musiałam się umalować, bo miałam dzisiaj randkę w restauracji. Zajęło mi to sporo czasu, razem z przebieraniem. Poszłam do Leny i powiedziałam, że idę na spotkanie z chłopakiem i jak chce sobie coś na obiad zamówić to ma pieniądze koło piekarnika w szufladzie - było ich około 1k, a jak nie to lodówka jest pełna i napewno coś jej podpasuje.
- Przecież to na powinnam płacić za swoje jedziecie - zaczęła
- Mi to nie przeszkadza. Mieszkasz u mnie, więc możesz korzystać z moich pieniędzy - powiedziałam beztrosko.
- Dzięki - zaczęła się uśmiechać
- A, i jeszcze zawsze będzie w szufladzie około 1k i jak będzie ci brakować, to możesz sobie wziąść, a ja nie będę cię z tego rozliczać, a właśnie prawie zapomniałam klucze do domu, garażu i bramki masz w tej samej szufladzie co pieniądze. Możesz sobie wziąć - powiedziałam i wyszłam.
Właśnie napisał mi chłopak, że po mnie przyjechał swoim nowym autem - to było białe BMW I8, najnowsze!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz